Nagła śmierć amerykańskiego senatora. Zełenski zabrał głos
Jak przekazało biuro Grahama, senator zmarł w sobotę po krótkiej i nagłej chorobie w wieku 71 lat. Jeszcze w piątek kongresmen składał kolejną wizytę w Kijowie, gdzie rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim.
Zełenski: Jesteśmy głęboko zasmuceni
Ukraiński przywódca skomentował tragiczne doniesienia na komunikatorze Telegram. "Jesteśmy głęboko zasmuceni wiadomością o śmierci senatora USA Lindseya Grahama. Lindsey był prawdziwym obrońcą wolności i wartości, które czynią nasz świat bezpieczniejszym. W czasie pełnoskalowej rosyjskiej inwazji dziesięciokrotnie odwiedził Ukrainę i był z naszym narodem wtedy, gdy najbardziej tego potrzebowaliśmy. Pozostawaliśmy w stałym kontakcie, którego będzie mi bardzo brakować. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia spotkaliśmy się dwukrotnie" – napisał Zełenski.
Jak podkreślił prezydent Ukrainy, w ostatnich tygodniach Graham pracował nad "ważnymi inicjatywami, które mogły przybliżyć pokój, w szczególności nad zaostrzeniem sankcji wobec Rosji".
Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że "Ameryka i świat straciły zdecydowanego przywódcę". "Składamy wyrazy współczucia rodzinie Lindseya, jego bliskim oraz wszystkim, którzy mieli zaszczyt z nim współpracować" – napisał.
Lindsey Graham popierał wspieranie Ukrainy i prowadzenie twardej polityki wobec Rosji.
Wojna na Ukrainie. Nowa deklaracja Kremla
Dmitrij Pieskow zapowiedział, że Rosja rozszerzy tzw. strefę buforową z Ukrainą w obliczu – jak to określił – eskalacji konfliktu.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez rosyjską agencję prasową Interfax, po raz kolejny stwierdził, że Rosja "pozostaje otwarta na osiąganie swoich celów poprzez pokojowe negocjacje polityczne i dyplomatyczne", a także, że przywódca Rosji Władimir Putin "zachowuje swoją otwartość".
Poinformował przy tym, że Rosja rozszerzy tzw. strefę buforową.
– W miarę, jak strona kijowska próbuje eskalować konflikt, my nadal tworzymy szerszą strefę bezpieczeństwa, strefę buforową – dodał.